wtorek, 29 września 2009
Agresja wrodzona? czy wyuczona?
Racja. Tak więc dziś napiszę o wszechobecnej (szczególnie w Wałbrzychu) agresji zarówno słownej jak i fizycznej że przeciekawa szarpanina jakichś pierwszaków (głupie koty). Z zażenowaniem obserwując tę "batalię" doszedłem do przerażającego wniosku. Uświadomiłem sobie jak bardzo młodzi ludzie są zaznajomieni ze sposobami robienia krzywdy innym.
Każdy skutek ma swoją przyczynę, stwierdzenie to jest wiadome jak 2+2, jednak w przypadku agresji ważne są też odczucia jakimi kierują się agresorzy. Wiadome jest że złość, irytacja, strach, smutek mogą być powodem agresji, aczkolwiek takie sytuacje zanikają z niewiadomego mi powodu. W czasach, w których przyszło mi(nam) żyć często nie ma czegoś takiego jak powód agresji, JPowcy, żule, wieszaki, kibole, "młodzież" krzywdzą dla zabawy, z nudy, z zasady, z głupoty. Czy to nie jest karygodne? Dla mnie jak najbardziej, ponieważ przez widzimisie pieprzonych degeneratów, którzy już w podstawówce zaprzepaścili swoje życie, nie możemy czuć się bezpiecznie nawet w południe na zatłoczonej ulicy. Jednak coś może być powodem takich nie cywilizowanych zachowań, tylko co? Agresję można podpasować do wielu rzeczy, jak chociażby nieszczęsne gry komputerowe, rzekomo rozwijające dziwne cechy u graczy. Bzdura!
Sorry, ale jak dla mnie to takie półgłówki miałyby problemy z przejściem jakiejkolwiek gry i woleliby chodzić na dupy i na ustawki.
Tak więc może muzyka? Tak, myślę że w tym jest chyba najwięcej prawdy. Chodzi mi tutaj oczywiście o hip hop/rap propagującą j**nie policji , kitranie hajsu, ruchanie dupek, i stawianie na piedestale takich rzeczy jak"szacunek ludzi ulicy". Brzmi znajomo? Na pewno tak, może ktoś kojarzy Peje? No a jak, szczególnie że niedawno było o nim głośno. Słynny już koncert tego artysty skutkował zlinczowaniem gogu winnego podrostka który może przez przypadek, może przez głupotę obraził rapera, ale czy to jest powód do wydawania" wyroków"? Bynajmniej.
To właśnie wydarzenie jest idealnym przykładem jaki wpływ na młodzież ma nieodpowiednia, w moim mniemaniu głupia muzyka.
Podsumowując. Śmiało stwierdzam że się cofamy i wracamy do barbarzyńskich zwyczajów, gdzie człowiek nie jest w stanie zdać sobie sprawę z konsekwencji swoich nieodpowiedzialnych czynów.
Dodam jeszcze że wracając ostatnio z wycieczki mieliśmy niemiłą okazję widzieć zwłoki człowieka, który zginał w wypadku. Widok strasznie zmasakrowanego ciała daje do myślenia, jak bardzo kruche jest życie ludzkie i że pomimo iż śmierć jest straszną rzeczą ludzie potrafią je sobie odbierac. A najgorsze w tym wszystkim jest to że ci durnie nie są zdolni do jakiejkolwiek refleksji...
czwartek, 3 września 2009
BSG Sezon 1 - Recenzja

Tak więc zacznę od dawno zapowiedzianej recenzji pierwszego sezonu Battlestar Galactica. Serial wpadł w moje ręce za sprawą Aquenrala, który o ile się nie mylę jest miłośnikiem BSG :) . Początkowo sceptycznie do niego podchodziłem, sądząc że jakiś tam serial nie może się równać z wielkością świata Gwiezdnych Wojen. Tutaj popełniłem błąd, a mianowicie złe podejście, ponieważ BSG nie opera się na złożonym świecie i dbałości o szczegóły, ale na wspaniałej historii, która pokazuje losy ludzi, którzy przeżyli cyloński Holocaust. Słyszałem że w BSG najgorszy jest pierwszy pilot i pierwszy odcinek i w pełni zgadzam się z tym twierdzeniem bo były po prostu nudzące. Natomiast następne odcinki trzymają w napięciu, śmieszą, zadziwiają oraz zachwycają efektami. Jeśli chodzi o efekty to zostałem mile zaskoczony, ponieważ sądziłem że leniwi twórcy darują sobie dobre efekty bo to zbyt mozolna praca, jednak tak nie jest, efekty są porównywalne do filmowych.
Przejdźmy do bohaterów. Gra aktorska jest naprawdę świetna, mogę tu wyróżnić Starbuck (będę używał pseudonimów) która gra przekonującą chłopczycę, chociaż za często się puszcza :P, Także rola Baltara jest bardzo dobrze zagrana. Mógłbym wymieniać jeszcze wiele ale docenię jeszczę tylko postać komandora Billa Adamy, która świetnie ukazuje zmęczonego życiem wojskowego który zżył się z załogą jak z rodziną.
Nie jestem jeszcze wpełni sprawny oraz jeszcze lekcje czekają więc się streszczę. Dodam jeszcze że plusem BSG jest klimat serialu, który wciąga jak cholera i nie potrafię tego wytłumaczyć. Polecam serial każdemu miłośnikowi zarówno s-f jak i seriali, pozycja warta czasu. A jeśli chodzi o długość posta to sorry ale nie potrafię się rozpisać. Don`t give a frak ! oraz specjalnie dla Aquenrala So say we all!